Spis Utworów
1. Dorothy's Dream (3:53)
2. Violin Sonata No.1 - Metamorphoses - I. Prayer (3:35)
3. Violin Sonata No.1 - Metamorphoses - II. Lament (3:01)
4. Violin Sonata No.1 - Metamorphoses - III. Mantra (3:32)
5. Violin Sonata No.1 - Metamorphoses - IV. Confession (1:37)
6. Julie-O (4:28)
7. Manhattan Island (2:51)
8. The Old Tune (5:23)
9. Up-Down (2:15)
10. The Farmer (2:51)
11. Zakopane (3:24)
12. Dragonfly (1:58)
13. Midnight Psalm (4:01)
Szczegóły
Michał Cygan reżyser dźwięku
Mateusz Smoczyński realizacja nagrania
Jan Smoczyński, Mateusz Smoczyński mix, mastering
Filip Błażejowski zdjęcia
Michał Krasnopolski project graficzny
Piotr Krasnowolski tłumaczenie
Joanna Targoń korekta tekstów korekta tekstów w j. polskim
Martin Cahn, Nicholas Hodge korekta tekstów w j. angielskim
Aneta Norek-Skrycka, Tomasz Handzlik, Magdalena Warejko produkcja
Metamorphoses
Mateusz Smoczyński
Seifert Records, 2017
Mateusz Smoczyński - skrzypce, skrzypce barytonowe
Pomysł nagrania i wydania przez Fundację im. Zbigniewa Seiferta solowej płyty Mateusza Smoczyńskiego był dość oczywisty. Mateusz jest zwycięzcą drugiej edycji Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Skrzypcowego im. Zbigniewa Seiferta z 2016 r., a Fundacja nie poprzestaje przecież w swoich zamierzeniach tylko na przekazaniu nagrody, lecz ściśle współpracuje z laureatami Konkursu organizując im trasy koncertowe czy wspierając w realizacji nagrań płytowych. To jednak nie jedyny powód, dla którego zaproponowaliśmy Mateuszowi nagranie recitalu solowego.
Mateusz Smoczyński jest muzykiem wszechstronnym i wybitnym, biorącym udział w niezliczonej liczbie ambitnych i wysoko ocenianych przez krytykę projektów. Dość wspomnieć amerykański kwartet Turtle Island Quartet, w którym działał w latach 2012-2016, kapitalny Atom String Quartet, zespoły autorskie czyli Mateusz Smoczyński Quintet oraz New Trio, a wreszcie słynny Zakopower czy Natalię Kukulską. Czas zatem przedstawić kolejne artystyczne wcielenie tego utalentowanego skrzypka, kompozytora i aranżera.
Recital solowy składający się głównie z jego autorskich kompozycji jest odważnym i ważnym krokiem w karierze Mateusza. Po raz kolejny udowadnia, że nie ma dla niego muzycznych granic, których nie potrafiłby przekroczyć. A przecież koncert solowy to wyczerpujący emocjonalnie i fizycznie projekt. Znalezienie balansu między techniczną brawurą, a niebanalną liryką i zgrabnym żonglowaniem różnorodną stylistyką, między skupieniem się na detalach, a przekazaniem całościowej idei czy też przesłania tego projektu jest niezwykle trudnym wyzwaniem. Wypełnienie tej przestrzeni przy pomocy jednego tylko, maksymalnie dwóch instrumentów (niedawnym odkryciem Smoczyńskiego są skrzypce barytonowe) wymaga niebywałego warsztatu, kunsztu i muzykalności, które niewątpliwie cechują naszego artystę.
W licznych wywiadach Mateusz Smoczyński przyznaje się do trzech fascynacji muzycznych: są nimi Zbigniew Seifert, John Coltrane oraz Karol Szymanowski. Zawarta na niniejszej płycie muzyka poszerza ten wachlarz wpływów o Niccolò Paganiniego, Eugèna Ysaÿe, György'a Ligetiego czy Krzysztofa Pendereckiego. Nieco odmienne stylistycznie są uzupełniające to nagranie kompozycje Marka Summera i Jana Smoczyńskiego – brata Mateusza i jego wiernego muzycznego przyjaciela.
Sam autor tak mówi o swym najnowszym projekcie: Główną myślą, która przyświecała mi przy tworzeniu tego albumu była chęć nagrania płyty klasycyzującej, nie jazzowej. Zresztą o solowej płycie myślałem już od dawna. Moją ambicją było zmierzenie się w grze solo, ale nie bardzo wiedziałem jak się do tego zabrać. Koledzy z Atom String Quartet namówili mnie abym usiadł i coś skomponował. Efektem tej pracy jest między innymi czteroczęściowa Sonata, wiodący utwór na tej płycie. Komponowanie utworów wykraczających poza jazzowy temat jest dla mnie nowością i to właśnie jest ta moja „metamorfoza”. Na płycie znajdują się także utwory innych artystów, dołączone tu dla kontrastu, gdyż bałem się zanudzić słuchacza.
„Solo Violin” Zbigniewa Seiferta powstała ponad 40 lat temu i wciąż jest niezwykle ważną pozycją w dziejach muzyki jazzowej, a zwłaszcza w temacie solowej wiolinistyki jazzowej. Miejmy nadzieję, że album Mateusza Smoczyńskiego również stanie się inspiracją dla młodych artystów, którzy poszukują swojego języka muzycznego w tej trudnej solowej materii.
Aneta Norek-Skrycka
