Mateusz
Smoczyński
skrzypek i kompozytor

///

Okładka albumu Speaking Sound
Dyskografia

ACT, 2020 · CD · Cyfrowo

Speaking Sound

Joachim Kühn & Mateusz Smoczyński

ACT 9630-2

  • Nagroda DownBeat 2020 Najwyżej ocenione płyty roku (The Year’s Top-Rated Albums)

Spis utworów 9 utworów · 44 min

  1. 1 Epilog der Hoffnung Joachim Kühn 6:40
  2. 2 Maria Joachim Kühn, Mateusz Smoczyński 3:45
  3. 3 Love and Peace Joachim Kühn 4:23
  4. 4 No. 40 Georges I. Gurdjieff 5:38
  5. 5 Schubertauster Vincent Peirani 5:58
  6. 6 After the Morning Joachim Kühn 6:48
  7. 7 I’m Better Off Without You Rabih Abou-Khalil 6:52
  8. 8 Glückszahl 23 Joachim Kühn 1:21
  9. 9 Paganini Joachim Kühn 3:08

O albumie

Spotkanie Joachima Kühna i Mateusza Smoczyńskiego można uznać za niezwykle szczęśliwy zbieg okoliczności. Ich muzyczne rozmowy wydają się być wywoływane przez krótkie tematy i motywy. Dialogi ewoluują swobodnie, ale równocześnie dają prawdziwe poczucie skupienia. Ich puls i oddech wydają się być jednym. Mają odwagę wyruszyć tam, gdzie zabierze ich połączona fantazja i wyobraźnia, znajdując po drodze wszelkiego rodzaju nastroje i emocje.

Na „Speaking Sound” dźwięki rzeczywiście mówią same za siebie. W jazzie zawsze chodziło o to, co muzycy mają do powiedzenia przez swoje instrumenty, i o wypracowanie własnego brzmienia. Joachimowi Kühnowi i Mateuszowi Smoczyńskiemu udaje się to w sposób nie tylko zgodny, ale i całkowicie porywający. Obaj mają korzenie w muzyce klasycznej: pianista dorastał w Lipsku, mieście Bacha, a skrzypek, młodszy od niego o cztery dekady, jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Zasada, że europejska tradycja klasyczna może ożyć dzięki możliwościom wyrazu, jakie daje jazz, należy do twórczej istoty obu tych muzyków.

Grając w swoim New Trio z Chrisem Jenningsem i Erikiem Schaeferem, Joachim Kühn w naturalny sposób trafia w groove, w którym jest i pilność, i pęd, i magiczny urok; dla odmiany w duecie z Mateuszem Smoczyńskim przeważa nastrój znacznie bardziej kontemplacyjny. Kühn wyjaśnia, że w ich instrumentalnych dialogach ustaliło się odczucie zarazem spokojne i z gruntu pozytywne. Takie ciepło i hojność ducha były znakiem rozpoznawczym Ornette’a Colemana, którego Joachim Kühn wcześnie uczynił swoim idolem i z którym miał też szczęście bardzo blisko współpracować. I o ile bieżący solowy projekt Joachima Kühna „Melodic Ornette” pozwala zajaśnieć niepowtarzalnemu pięknu melodii Colemana, o tyle w duecie z Mateuszem Smoczyńskim w centrum stoją jego własne kompozycje oraz utwory zaprzyjaźnionych muzyków, jak „Schubertauster” Vincenta Peiraniego. Zasadniczy kontekst pozostaje europejski, ale w „I’m Better Off Without You” Rabiha Abou-Khalila, a także w „No. 40” z „Asian Songs and Rhythms” Gurdżijewa wyraźnie czuć otwarcie na Wschód.

Fortepian i skrzypce to w muzyce klasycznej zestawienie konwencjonalne i ten duet świadomie podtrzymuje to dziedzictwo. A jednak ta kameralistyka o nieograniczonych możliwościach nie byłaby do pomyślenia bez impulsu jazzu.

Joachim Kühn i Mateusz Smoczyński mają jeden wspólny punkt odniesienia — twórczość polskiego skrzypka jazzowego Zbigniewa Seiferta. Jak żaden z poprzedników, Seifert zdołał przenieść na skrzypce coś z brzmienia i ducha Coltrane’a, wnosząc zarazem własną, słowiańską mentalność. Joachim Kühn był bliskim przyjacielem skrzypka, zmarłego tragicznie wcześnie w 1979 roku. Ich wspólna praca była znakomita, o czym można się przekonać z płyt Kühna „Cinemascope” i „Springfever”, a także z przełomowego nagrania Seiferta „Man Of The Light” z 1976 roku. Joachim Kühn był też pianistą, gdy „Koncert jazzowy na skrzypce, orkiestrę symfoniczną i sekcję rytmiczną” Seiferta miał w 1974 roku prawykonanie w Hanowerze z Orkiestrą Radia NDR.

Nikt z Polski, kto gra na skrzypcach jazzowych, nie może uniknąć wpływu Zbigniewa Seiferta. Inspirując się swoim poprzednikiem, Mateusz Smoczyński wypracował jednak swój własny, bardzo indywidualny język muzyczny, którego cechą charakterystyczną jest błyskotliwa technika. Jego osiągnięcia doprowadziły w 2016 r. do przyznania mu pierwszej nagrody na Międzynarodowym Konkursie im. Seiferta. Smoczyński jest współzałożycielem Atom String Quartet oraz w latach 2012 do 2016 był pierwszym skrzypkiem w legendarnym Turtle Island Quartet. Jest liderem kwintetu, członkiem New Trio, wydał swój solowy album, a także dał się poznać jako kompozytor koncertu skrzypcowego „Adam’s Apple”.

Kühn i Smoczyński po raz pierwszy pojawili się razem na scenie w 2009 roku podczas polskiej premiery Koncertu skrzypcowego Zbigniewa Seiferta w Krakowie z Orkiestrą Filharmonii Krakowskiej. Następnie odbyło się kolejne spotkanie na koncercie w Katowicach w 2018 roku, tym razem z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia. Joachim Kühn z przyjemnością odkrył, jak daleko rozwinęła się gra skrzypka w międzyczasie. Po kilku minutach wspólnej improwizacji w garderobie NOSPR, Kühn zasugerował, żeby razem zrobili nagranie w jego domu na Ibizie. Pięć miesięcy później, w kwietniu 2019 roku, Mateusz Smoczyński stał ze skrzypcami u boku Joachima Kühna siedzącego przy Steinwayu. Zrelaksowani i rozkoszujący się widokami morza oraz solnych połaci na południowym krańcu wyspy, nagrali cztery i pół godziny muzyki. Praktycznie bez dodatkowych take’ów i powtórek. Ten album zawiera niektóre z najbardziej imponujących chwil z tej sesji. Ich dialogi są w jakiś sposób świetliste. Jest elokwencja bez gadatliwości, piękny dźwięk, ale bez jakiegokolwiek pójścia w banalność. Dwóch muzyków, którzy się inspirują i ufają sobie, odnalazło spokój i jasność w świecie, który stracił orientację.